• Wpisów: 1560
  • Średnio co: 10 godzin
  • Ostatni wpis: 1 godzinę temu
  • Licznik odwiedzin: 26 234 / 694 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
egzystencja
 
Nie wstałam na 8 na ćwiczenia więc chciałam iść na 9:45, ale nie wiedziałam co ubrać więc wyszłam z domu ok. 9:10 - co znaczyło by, że się spóźnię, a nie pamiętałam numeru sali. Poza tym tak strasznie wiało, że nie miałam siły iść i deszcz zacinał mi prosto w twarz. A w przeciwnym kierunku szło się spoko, więc poszłam do Biedronki (zrobili remont i czułam się zagubiona, wszystko poprzestawiane i w dziwnej kolejności), kupiłam jakieś jedzenie i dwie książki (w tym samouczek z niemieckiego, hehe, bo tani był) i wróciłam do domu. O 16:00 spotykamy się z Erasmusami przy metrze Świętokrzyska i idziemy do Zachęty. Przynajmniej teraz wiem, żeby parasol wziąć i takie tam. Wszystko się topi i żeby dojść na przystanek muszę iść niesamowicie naokoło bo na chodniku jest jezioro, yy.
 

egzystencja
 
Dziś zrobiłam tyle w kilak godzin, że teraz tylko siedzę i zamulam - to znaczy nie do końca, bo szukam mieszkania. Znalazłam dwa extra ogłoszenia, z czego jedno idealne i napisałam maile, jak do jutra nie odpiszą to będę dzwonić (a nie lubię tego robić :P).

Rano z Radkiem i Erasmusami pojechaliśmy na uczelnię na spotkanie jakieś oficjalne. Te spotkania są zawsze także i dla mnie pomocne, wyjaśniają wszelkie moje problemy związane ze studiami lub Warszawą ^^. Mogli i dla nas coś takiego zorganizować na początku studiów (;

Po spotkaniu poszłam po wpis z teologii i z historii mediów. Później oprowadziłam Erasmusów po Campusie i poszłam z Mirką ze Słowacji do Dziekanatu, ale oczywiście nic nie załatwiłyśmy :D lu.bie.to/Nie-mog-Ci-pom-c-jestem-pani-z-dziekan… Hehe.

Później poszłam oddać krew bo akurat taka akcja u nas na uczelni. Po wypełnieniu formularza z milionem pytań okazało się, że i tak nie mogę oddać krwi bo:
a) mam stan podgorączkowy (37.2 yyy)
b) za mało ważę
c) mam nabrać masy i przyjść w wakacje.
Więc nie dostałam czekolady, jogurtu i koszulki, przez co marudziłam przez kolejną godzinę i marudzę nadal jak tylko mi się o tym przypomni. Czuję się całkowicie na siłach i jestem okazem zdrowia, ale oni musieli mnie oczywiście zdyskwalifikować bo podałam wzrost z dowodu. Ehehe, mogłam podać taki bardziej rzeczywisty i wagę przed chudnięciem to bym miała wyższe BMI! Smutno mi z tego powodu, nie lubię jak się nastawiam na coś, a potem to się nie dzieje.

No więc poczekaliśmy znowu sto lat z dwoma K na przystanku na 103 rozmawiając na temat sprytnego przekazu na tabliczkach z rozkładem jazdy ("masz tam wypisane godziny, o których nie należy się spodziewać autobusu!"). Potem poszłam do banku po dofinansowanie rodzicielskie (:D zakupy!). Wróciłam do domu, zjadłam obiadek i teraz siedzę u Asi w pokoju bo miałam iść spać i żeby mnie M. nie obudziła przeniosłam się tu (Asia poszła na noc do swojego). Więc co. Nic. Zgubiłam wątek. Obejrzę serial i idę spać. Pozdro :D
  • awatar Sophie Lourence: Hania! dobrze, że Ci tej krwi nie pobrali skoro masz 37 stopni!! poza tym fajnie w Warszawie, a w Szwajcarii są wypisane na tabliczkach godziny, w których można spodziewać się autobusu :P
  • awatar Sophie Lourence: Hania i dzięki za pomoc z tym gifem, ale w końcu poszukałam tej nazwy i kazali wejść na stronę picasion. com, ale jak tylko załaduję zdjęcia i kliknę, że OK, to się robi taka strona, że się nie powiodło! :(
Pokaż wszystkie (2) ›
 

egzystencja
 
Brakowało mi wykładów i w ogóle, bo zawsze jest wesoło, ale siedzenie na uczelni do nocy nie jest fajne, gdy później trzeba marznąć latami na mrozie bo po 20 autobusy jeżdżą co 20-30 minut. Ych.

No nic, wczoraj byliśmy na Ostatkach UKSW/UW/ASP w klubie Firley, czy jakoś tak. Nie podobało mi się, zdecydowanie wolę Proximę. I zmarzłam. I oczywiście nie wstałam na Historię sztuki o 8. A co więcej przed chwilą się z niej wypisałam, na rzecz coś tam czegoś tam kultury żydowskiej.

Dziś mieliśmy iść do Remontu z Erasmusami, ale ja oczywiście z racji, że zmarzłam, postanowiłam zostać w domu. Ogarnęłam kuchnię po wierzchu i czekam na K. Jak się uda to obejrzymy "Zabójcze ciało", a jak nie to zjemy coś fajnego i potem idę spać bo jutro spotkanie ESN o 10. Jednak nie dałam rady ogarnąć tygodnia tak jak chciałam :S oczywiście jakby była wiosna to by było lepiej.

Ale jutro się wyśpię po południu. A wieczorem Park.

A w ogóle to byłam dzisiaj na tej całej Matematyce dla humanistów i na początku się załamałam bo tylko jakaś historia i suche fakty, później się jeszcze bardziej załamałam bo dostaliśmy dwa rysuneczki z twierdzeniem Pitagorasa i czułam się jakbym trafiła do podstawówki - te wyjaśnienia i w ogóle skąd się wzięło c i w ogóle dlaczego a kwadrat i b kwadrat.. ojesu. No ale później dostaliśmy kolejny rysunek dot. tego twierdzenia, ze wspaniałym a+k=l i wtedy jak mi się włączyło liczenie to wyprowadzałam jakieś kosmiczne twierdzenia, robiąc miliony błędów po drodze i przez to dziwne rzeczy mi wychodziły więc szukałam błędu i się cieszyłam tą całą logiką i przypomniało mi się jaka matma jest zajebista <3 i nagle był koniec zajęć. Postanowiłam, że się z nich wypiszę, ale na zaliczenie jest tylko esej i obecność więc w sumie to lajt! No.
 

egzystencja
 
PIERDOLE dałam ogłoszenie, że wynajmę pokój, szukaniem zajmę się później bo to nie problem. Serio, wolę wydać kasę przeznaczoną na aparat na jebane kaucje czy koszty pokrywające zerwanie umowy niż dłużej mieszkać z tak nienormalną osobą. Ahoj
  • awatar Lenny K.: a co ona robi takiego wkurzającego, podaj przykład bo ostatnio mnie to zastanawiało... :P
  • awatar Cheryfication: @Lenny K.: też chce wiedzieć!
  • awatar Castiel ♪: @Cheryfication: @Lenny K.: Juz kiedys o tym pisałam, ale polecam obczaić tag marlena czy tam współlokatorki, na pewno coś znajdziecie
Pokaż wszystkie (4) ›
 

egzystencja
 
Idę, napisałam, żyję. Po angielskim muszę gnać na Warsztaty teatralne, które trwają ponad 2h, później jakieś nowe wykłady i tak do 20:00. A wieczorem Ostatki, nasza uczelniana imprezka. W końcu sobie potańczę.
 

egzystencja
 
Iść na lektorat czy nie iść, pisać esej czy nie pisać, żyć czy umrzeć -.- każdego dnia życie stawia nas przed trudnymi wyborami.
 

egzystencja
 
+ nowa Jessika! Ona jest najpiękniejsza no i uwielbiam jej głos niesłychanie (; Ale szczerze mówiąc to wydaje mi się, że mogłaby się zająć prawdziwą muzyką, a nie komercją 100%.
 

egzystencja
 
Byłam dziś na spotkaniu z Ersmusami, a później poszliśmy do Chwili na kawę i był tam ten cały Hołdys, o którym ja wiem tyle ile było na kwejku, a dziewczyny się nim bulwersowały. Oczywiście ja jakoś mało uświadomiona jestem i nigdy nie wiem o co chodzi ^^ Teraz sobie siedzimy z K i Asią i zaczynamy nowy semestr zimnym Lechem! Nie wiem jak ja przeżyję ten tydzień :D:D
 

egzystencja
 
Gdzie się podziały tamte figury i ta młodzieńcza beztroska (; ? Ach, stare zdjęcia <3

(Trwa ładowanie załączników…)

 

 

Blog tylko dla dorosłych

Dalsze strony zostały uznane przez właściela bloga za zawierające treści przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich (mających ukończone 18 lat). Strony te zawierać mogą w szczególności treści o tematyce erotycznej, a także treści drastyczne lub inne przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując się na zapoznanie z treścią tych stron, czynisz to na własną odpowiedzialność.

Korzystanie ze stron zawierających treści przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich następuje na ryzyko osoby decydującej się zapoznać z takimi treściami.

Oświadczam, że mam ukończone 18 lat i wchodzę na własną odpowiedzialność.